Odkryć szczęście

W nawiązaniu do ostatnich dni zadumy nad odchodzeniem, życiem i jego sensem, zapytałam kilku osób:

– Czy jesteście szczęśliwi?
– „Hmmmm……gdybym miała lepszą pracę, kochającego partnera i dzieci …. Wtedy na pewno czułabym, że jestem szczęśliwa.”
-„ Ja? Gdybym miał nowy samochód, żonę, która mnie wspiera i wielki dom, to wtedy byłbym naprawdę szczęśliwy.”

Niestety, nic z tego! To tak nie działa. Szczęście to nie jest coś, co się przydarza. Szczęście to wybór. To stan umysłu. To coś co można rozwijać i praktykować.

Wiemy, jak ważny jest ruch i trening, aby ciało było zdrowe i sprawne. To oczywiste. A trening umysłu? Najczęściej nie zaprzątamy sobie nim głowy, w natłoku codziennych spraw. A tymczasem to właśnie umysł odpowiada za nasze poczucie szczęścia.
Pomyśl – poczuć się szczęśliwym bez względu na to, czy jesteśmy szczupli czy nie, czy mamy partnera czy też nie; czy mamy pieniądze. Nawet niezależnie od tego czy jesteśmy zdrowi. Przykłady z życia wzięte, pokazują zarówno nieszczęśliwych ludzi, którzy „mają wszystko”, jak i szczęśliwe osoby, które „nie mają nic”. Znane są przypadki ludzi biednych i umierających, a mimo to – szczęśliwych.

Czym więc jest ten stan umysłu, skąd się bierze i jak go osiągnąć?

Od dziecka uczymy się w szkole logicznego, analitycznego myślenia. Nasz system edukacji nastawiony jest niemal wyłącznie na informacje z zewnątrz i powtarzanie schematów. Czy ktoś z Was nauczył się w szkole słuchania wewnętrznego głosu oraz odczytywania sygnałów, które przekazuje nam nasze ciało? Czy uczymy się zaglądania w głąb siebie i słuchania swoich emocji i najgłębszych pragnień? Wręcz przeciwnie. Wciąż słyszymy: nie gadaj, nie przeszkadzaj, słuchaj co mówi nauczyciel! W ten sposób przestajemy być świadomi siebie. Stajemy się zupełnie zagubieni w swoim wewnętrznym świecie, bombardowani bodźcami i informacjami z zewnątrz. A także samotni, ponieważ nie mamy kontaktu z najważniejszą osobą w naszym życiu – z samym sobą. Bez tego kontaktu nie jesteśmy w stanie zbudować żadnej zdrowej, prawdziwej relacji z drugim człowiekiem. Nie widząc i nie czując siebie, nie widzimy i nie czujemy innych.
W jaki sposób możemy poczuć siebie i innych? Poprzez uważność na bycie tu i teraz. Pozwala ono na chwilę uwolnić się od schematów dnia codziennego. Uwalniając się od myśli, od przeszłości i przyszłości, możesz prawdziwie czerpać przyjemność z każdej chwili, która jest w Twoim życiu. To nowy sposób przeżywania chwil, nazywany także mindfulness lub stanem up-time. Nawet idąc przez ulice lub jadąc samochodem, możesz głębiej odebrać to co dzieje wokół Ciebie i poczuć prawdziwy spokój i przyjemność płynącą z bycia obecnym. To samo dotyczy całego Twojego życia i relacji. Będąc w tu i teraz, jesteś w stanie wsłuchać się w drugiego człowieka, być z nim w danej chwili z całą swoją uwagą, zobaczyć jego emocje i przeżycia. Możesz zrozumieć kim jest i czego potrzebuje. Wtedy tworzy się prawdziwa relacja.
Gdy jesteś tu i teraz, nie ma zmartwień, a jest spokój. Nie martwisz się o to co było, będzie, a cieszysz się tym co właśnie jest i z tego co masz teraz. I bez względu na to, gdzie się znajdujesz, czy siedzisz w domu, czy jesteś na ławce w parku, stajesz się świadomym chwili i szczęścia bycia tu i teraz. A kiedy zasmakujesz tego szczęścia, będziesz chciał powracać do jego smaku jak najczęściej. To tak, jakbyś zdjął zasłonę ze swojego umysłu. Są nią myśli, które przesłaniają prawdziwą naturę rzeczywistości, oceniając, krytykując, atakując, zamiast cieszyć się z bycia tu i teraz.

Osiąganie stanu uważności to umiejętność, której można się nauczyć.

Im więcej uważności, tym bardziej będzie rosło poczucie szczęścia. Jest to kwestia wyboru i treningu. Każdego dnia możemy być szczęśliwi, w każdej chwili, w każdej sekundzie. Wszystko zależy od sposobu naszego myślenia i postrzegania świata.

Rozejrzyj się dookoła, weź głęboki oddech, poczuj jak pachnie ta chwila, wsłuchaj się w jej odgłosy, zobacz w niej siebie.
Co widzisz? Co słyszysz? Co czujesz? Jak smakuje ta jedna jedyna chwila w Twoim życiu? Co Cię w niej cieszy?

To jest właśnie szczęście.

Autorką artykułu jest Karolina Cieślińska

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *