Coaching w wychowaniu

Magia świąt często kojarzy nam się z dzieciństwem, dziecięcą radością czekania na prezenty i pachnący świętami dom. Ale w świecie dorosłych jest to często nerwowy czas pośpiechu, aby „ze wszystkim zdążyć”. W czasie przygotowań przedświątecznych, w natłoku spraw i obowiązków, często zapominamy o tym co najważniejsze – o relacjach. Może właśnie teraz warto przystanąć coachingowo choć na chwilę i zastanowić się, co chcemy przekazać naszym dzieciom w tym szczególnym czasie? Jak dobrze przeżyć razem świąteczny czas?

Kiedy zostałam coachem zastanawiałam się, jak mogę wykorzystać tę wiedzę i umiejętności w wychowaniu i w pracy z dziećmi? Jak coaching może mnie wesprzeć i w jakim zakresie?

Zadałam dzieciom kilka pytań coachingowych, aby zobaczyć jak zareagują. Odpowiedzi dzieci pokazały, że pojęcie celu i wartości jest dla nich abstrakcją, często też nie myślą o odległej przyszłości. Dzieci w większości żyją dniem dzisiejszym, chwilą obecną oraz własnymi odczuciami i emocjami w danym momencie. To jest dla nich najważniejsze. Pomyślałam, że właśnie w tym obszarze, można wykorzystać coaching.

Rozmowa rodzica z dzieckiem jest wspaniałą metodą wychowawczą, szczególnie taka, w której nie oceniamy, nie osądzamy, tylko z otwartością oglądamy świat dziecka, aby go poznać. Gdybyśmy mieli uprościć definicję coachingu do minimum, to powiedzielibyśmy, że coach przede wszystkim słucha i zadaje pytania. Wysłuchanie dziecka, a następnie zadanie pytań pomaga mu przemyśleć swoje spojrzenie, zobaczyć różne opcje, możliwe rozwiązania i uczy je samodzielności. Dzięki temu czuje się ważne, ma większy wgląd w siebie i głębsze zrozumienie tematu. Odczuwa ono większy wpływ na swoje życie, ma świadomość odpowiedzialności za swoje decyzje, co przekłada się na poczucie pewności siebie. Kiedy wchodzimy coachingowo w jego „buty”, wtedy jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć dziecko, a nasze pytania pomagają mu bardziej poznać siebie, swoje emocje, poradzić sobie z nimi, zobaczyć sytuację z różnych perspektyw oraz pozwalają mu nauczyć się otwartości i uważności na świat i na drugiego człowieka.

Jest to ważne na różnych etapach życia dziecka. Emocje rozwijają się i buzują, a dzieci są czasami po prostu zagubione w świecie własnych odczuć. I wtedy przydają się pytania coachingowe. Nasze pytania mogą pomóc dziecku, aby nazwało one swoje emocje, mogło wejść w nie głębiej i znalazło rozwiązanie. Możemy zapytać: Skąd pochodzi twoje zdenerwowanie? Jak to możesz opisać? Do czego możesz to porównać? Co teraz przyniosłoby Ci ulgę? Jak możesz wyrzucić te emocje z siebie, żeby nie ranić innych? I pogłębić: Co było przyczyną tego, że tak się zachowałaś/łeś? Co konkretnie Cię zdenerwowało w zachowaniu tej osoby? Jak myślisz jakiego powodu, ktoś mógł tak postąpić? Co byś zrobiła/ zrobił na jego miejscu? Co teraz możesz zrobić, aby rozwiązać tę sytuację? Pytań, aby wesprzeć dziecko jest nieograniczona ilość, w zależności od wieku dziecka i sytuacji.

Rodzic jako coach jest towarzyszem życia swojego dziecka i bierze z coachingu to, co im obojgu oraz ich wspólnej relacji jest najbardziej potrzebne. Istotne jest uważne słuchanie, czyli słuchanie z otwartym sercem, bez ocen, założeń oraz skupianie się na tym, co i jak mówimy do dzieci. Poprzez zadawanie pytań dorosły poznaje pełniej świat dziecka, a tym samym wspiera je w głębszym doświadczaniu codziennych wyzwań.

Istotna jest spójność pomiędzy tym co robimy i co mówimy, ponieważ to z naszego przykładu dziecko uczy się najbardziej. Nasza autentyczność kształtuje zaufanie dziecka. Dlatego tak ważna jest nasza ciągła praca nad sobą i rozwój osobisty, aby móc pokazać dzieciom jak żyć, rozwijać się i radzić sobie z wyzwaniami w różnych sytuacjach życiowych.

Zapytajmy siebie samych:

  • Na ile wsłuchujemy się w to co mówi dziecko?
  • Co i jak mówimy do dziecka?
  • W jakim stopniu jesteśmy prawdziwi w tym, co mówimy i jak żyjemy?
  • Jakim przykładem chcemy być dla naszych dzieci?
  • Co chcemy im przekazać w ten świąteczny czas?

Może to jest dla naszych dzieci największy prezent.

Autorką artykułu jest Karolina Cieślińska

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *